ŚCIŚLE TAJNE: Istnieje wyraźne i aktualne zagrożenie. Niesprecyzowane. Egzystencjalne. Natura: nieznana. Jednostka inicjująca: nieznana. Priorytet: wysoki.
Biolodzy znaleźli w Martwym Mieście pianino doskonałej marki, a lekarz podreperował je dostatecznie dobrze, by o zmierzchu można było na nim grać przy świetle latarki.
Ze wszystkich relacji wynika, że dźwięk był nierówny i fałszywy, że mógłby obudzić duchy leżące w oczekiwaniu na cmentarzach pogrzebanych pod arami pnączy albo zapadnięte w mokradłach. Incydent z białym królikiem zmienił rutynę w kompulsję, w to granie na pianinie. Mogli ignorować komary, utrzymujący się upał. Niektórzy z nich nawet tańczyli.
Mniej więcej po półgodzinie noc zaczęła jednak odbijać muzykę pianina z powrotem, zza łąki i równin błotnych. „Dziwne echo” – zanotowała pierwsza liderka zespołu. „Dziwny efekt wody i odległości”.
Dźwięk miał niepokojącą wyrazistość. Tańce natychmiast ustały, podobnie jak rozmowy, a potem ucichł dźwięk pianina i na szczęście jego sobowtór też przestał grać. Biolodzy stali, trzymając kubki z piwem i patrząc w ciemność na… no właśnie, na co?
„W tamtej chwili – wspominała druga liderka zespołu – czuliśmy się, jakbyśmy to my byli eksperymentem. Jakby ten, kto wypuścił białego królika, odpowiadał też za… za tego… ducha”.
„Absolucja” J. VanderMeer
- Przejdź do - strona Poprzednia
- Przejdź do - strona Następna
- Pobierz artykuł w formie pliku Pdf
- Drukuj treść tego artykułu
- Powrót do poprzedniej strony
- Kontakt na stronie Kontakt

















